Przepis na antystres

W związku z licznymi sytuacjami stresowymi, zainteresowałam się bliżej tematem. Po przestudiowaniu kilku książek i odbyciu szkoleń, poznałam receptę na pokonanie tej choroby cywilizacyjnej. 1. Zastanów się kim jesteś, jakie są Twoje potrzeby i marzenia. Pracując zgodnie ze swoimi przekonaniami, pasją i mając cel, który pomoże dana praca zrealizować, nie będziesz się męczyć. Jeżeli jednak nie masz wyjścia, bo musisz za coś opłacić rachunki,...

31 dni do końca okresu wypowiedzenia, pora na odliczanie

Najwidoczniej mam zbyt wiele czasu wolnego, skoro leżąc w łóżku piszę. Wygląda na to, że mam ciśnienie na pisanie, chociaż nic nie ciśnie mi się na palce. Ktoś mi kiedyś powiedział, że powinnam napisać książkę o swoich przygodach i podobnie w swoim blogu spisać wszystkie dobre i złe rzeczy, które mi się w przeszłości przytrafiły, a nie było ich mało. Problemem, jaki stoi mi na przeszkodzie, jestem ja sama. A wszystko dlatego, że zbyt wiele...

Uciekam, bo wcale nie miało mnie tu dzisiaj być

Ostatnie dni maja 2010 roku, w tle rozbrzmiewa Hey, który gości na Uniwersyteckich neptunaliach. Dzień jak co dzień, weekend. Może nie byłoby nic szczególnego w tym dniu, gdyby nie fakt, że robię wpis na blogu – pierwszy bardziej konkretny od co najmniej pół roku. Poza Tobą wszyscy już wiedzą, że złożyłam wypowiedzenie z pracy, mimo że poznałam nowego prezesa a ten przypadł mi nawet do gustu. Następnego dnia, po spotkaniu, postanowiłam że...

Ból egzystencjalny zgiął mnie w pół...

Ból egzystencjalny zgiął mnie w pół - tak szłam sobie do pracy skulona w sobie, w pozycji embrionalnej. Codziennie mam ochotę się poddać i pierdolnąć wszystko, raz na zawsze spalić za sobą mosty a potem zniknąć w tym popiele nie zastanawiając się wcale nad dziś, nie mówiąc nic o jutrze. Czasami myślę, że zbyt dużo sobie nałożyłam na barki i teraz ten natłok rzeczy dociska mnie do dołu. Brakuje mi przestrzeni na zaczerpnięcie powietrza, na...

Koniec roku - podsumowanie

2009 był rokiem dużo spokojniejszym niż 2008 a jednocześnie wiele się wydarzyło. Udało nam się zrobić remont w domu, zaręczyć, pojechać do Islandii i Portugalii, zaklepać termin ślubu, naprawić auto, rozpocząć studia podyplomowe, awansować/znaleźć lepszą pracę, wyłączyć sygnał telewizyjny. Wygląda na to, że 2009 był szczęśliwy, bo obfitował w szczęśliwe zbiegi okoliczności. W ubiegłym tygodniu wydarzyło się coś, co postawiło wszystkie...

< 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 ... 29 > idź do strony

Autor bloga

O blogu

czyli o trudnej sztuce istnienia

Kalendarz